Punktem wyjścia do tego tekstu jest archiwalny materiał Włodzimierza Gąsiewskiego „Mielecki Tabor 2000 - Romowie w Mielcu 15 lat temu”, opublikowany na stronie promocja.mielec.pl. Autor przypomniał w nim rozmowę z Aleksandrem Siwakiem, określanym jako wójt mieleckich Romów, oraz zdjęcia wykonane w lutym 2000 roku.
Jeden procent mieszkańców Mielca
To zapis czasu, w którym wielu mieleckich Romów mieszkało jeszcze na Miasteczku Młodego Robotnika, w parterowych barakach. Według przywołanego materiału żyło tam wtedy około 600 osób w 70-80 rodzinach, czyli mniej więcej 1 procent mieszkańców Mielca.
W rozmowie wraca rok 1964 i przymusowe osiedlanie Romów. Aleksander Siwak wspominał, że jego rodzina trafiła do Mielca po zakończeniu życia taborowego. Najpierw mieszkali w namiotach w rejonie dzisiejszej Hali Targowej przy ulicy Wolności, później na Złotnikach, a następnie w barakach za obecną komendą policji.
Problemy z mieszkaniem i pracą
Archiwalny tekst pokazuje też, jak mocno historia tej społeczności splatała się z przemianami gospodarczymi. Po osiedleniu część Romów pracowała m.in. w WSK i cegielni. Po transformacji wielu straciło zatrudnienie, a wraz z bezrobociem narastały problemy mieszkaniowe i zależność od pomocy społecznej.
Ważnym wątkiem jest edukacja. W materiale pojawia się sprzeciw wobec tworzenia osobnej klasy dla dzieci romskich. Aleksander Siwak mówił, że dzieci powinny chodzić do szkoły razem, a nie osobno - Romowie osobno i Polacy osobno.
Z dzisiejszej perspektywy ten tekst nie jest tylko wspomnieniem o dawnym Mielcu. To źródło do historii lokalnej społeczności romskiej: jej drogi od taborów, przez przymusowe osiedlenie, po trudną codzienność na przełomie XX i XXI wieku.
* Ten artykuł został opracowany przy wsparciu Journalismfund Europe. www.journalismfund.eu