reklama

Kim jest „gadzio”? Jak Romowie od pokoleń patrzą na zewnętrzny świat

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kim jest „gadzio”? Jak Romowie od pokoleń patrzą na zewnętrzny świat - Zdjęcie główne
Autor: Zdjęcie poglądowe | Opis: Dla przeciętnego mieszkańca Mielca czy jakiegokolwiek innego polskiego miasta, słowo to może brzmieć obco.

Udostępnij na:
Facebook
Romowie w MielcuMijamy ich na ulicach, ich dzieci chodzą do tych samych szkół, a jednak kultura romska wciąż pozostaje dla wielu z nas niewidzialnym światem. Aby go zrozumieć i dostrzec to, co na pierwszy rzut oka ukryte, trzeba poznać pojęcia, które od wieków kształtują romską tożsamość. Jednym z najważniejszych i najbardziej fundamentalnych słów jest „gadzio”.

Dla przeciętnego mieszkańca Mielca czy jakiegokolwiek innego polskiego miasta, słowo to może brzmieć obco. Jednak w tradycyjnej kulturze romskiej stanowi ono oś, wokół której kręci się podział całego ludzkiego świata. Świat ten od zawsze dzielił się bowiem dychotomicznie: na „swoich” i „obcych”.

Kim więc jest legendarny „gadzio”?

W najprostszym tłumaczeniu to po prostu nie-Rom. Każdy, kto nie narodził się w romskiej społeczności i nie płynie w nim romska krew, automatycznie staje się dla nich gadziem. Co ciekawe, etymologia tego słowa sięga starożytnych indyjskich dialektów i pierwotnie oznaczała rolnika lub człowieka prowadzącego osiadły tryb życia. Dla wędrujących dawniej taborów, osiadły „gadzioo” był kimś z zupełnie innej rzeczywistości.

Przez stulecia podział na Romów i gadziów nie był jedynie niewinnym nazewnictwem. To twarda, kulturowa i duchowa granica. Wokół niej zbudowany jest cały romski kodeks obyczajowy – romanipen. Przewiduje on surowe zasady dotyczące czystości rytualnej, higieny czy relacji społecznych.

Współczesne realia

Dziś jednak ten niewidzialny świat dynamicznie się zmienia, co doskonale widać również w lokalnych społecznościach. Współczesne realia, edukacja, wspólne projekty i codzienne sąsiedztwo sprawiają, że dawne, sztywne podziały zaczynają powoli tracić na sile.

Choć słowo „gadzio” wciąż funkcjonuje w języku i domach Romów, relacje z zewnętrznym światem wyglądają zupełnie inaczej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Młode pokolenie Romów nie widzi już w gadziach wyłącznie „obcych”, przed którymi należy chronić swoje sekrety. Codzienna integracja w szkołach czy lokalnych świetlicach sprawia, że dawne mury zastępowane są przez naturalną ciekawość i chęć współistnienia.

* Ten artykuł został opracowany przy wsparciu Journalismfund Europe. www.journalismfund.eu 

Artykuł pochodzi z portalu korso.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo