Sprawa dotyczy interwencji, do której doszło pod koniec kwietnia 2024 roku na jednym z osiedli w Ostrowcu Świętokrzyskim. Policjanci reagowali na zgłoszenie dotyczące spożywania alkoholu w miejscu publicznym.
Podczas czynności służbowych jeden z mężczyzn - 42-letni mieszkaniec powiatu ostrowieckiego - zaczął nagrywać funkcjonariusza. Policjant wielokrotnie informował, że nie wyraża zgody na publikowanie swojego wizerunku ani danych osobowych. Mimo to nagranie trafiło kilka godzin później do mediów społecznościowych.
Wyrok zapadł w Kielcach
Funkcjonariusz zdecydował się na drogę cywilną. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Kielcach, który przeanalizował zgromadzony materiał dowodowy.Wyrokiem z 24 października 2025 roku sąd zobowiązał 42-latka do:
- zapłaty 5 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz policjanta,
- opublikowania przeprosin na swoim profilu w mediach społecznościowych - w formie wyróżnionej relacji widocznej przez trzy dni,
- pokrycia kosztów procesu.
Wyrok jest prawomocny.
Policjant to nie „osoba publiczna”
Sąd jednoznacznie wskazał, że choć policjant jest funkcjonariuszem publicznym, nie jest osobą powszechnie znaną w rozumieniu przepisów o prawie autorskim. Oznacza to, że jego wizerunek - także podczas interwencji - nie może być swobodnie publikowany bez zgody.
- Przypominamy! Prawo chroni policjantów przed bezprawnym zamieszczaniem ich wizerunków, w tym nagrań z interwencji w mediach społecznościowych. Nie ma przyzwolenia na bezkarne publikowanie wizerunków funkcjonariuszy Policji bez ich zgody przez osoby postronne
- zaznaczają mundurowi z KPP Ostrowiec Świętokrzyski.
Komentarze (0)