reklama

Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Barbary w Ulanowie - serce flisackiego miasta

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook
Polska i ŚwiatSą miejsca, które stają się symbolem miasta. W Ulanowie takim punktem od blisko czterech wieków pozostaje drewniany kościół pw. św. Jana Chrzciciela i św. Barbary. To tutaj krzyżowały się losy mieszkańców, flisaków i całych pokoleń rodzin żyjących nad Sanem. Świątynia nie była jedynie miejscem modlitwy – wyznaczała rytm życia społeczności, która swoją tożsamość zbudowała na pracy ludzi rzeki.

 

Wiara silniejsza niż nurt Sanu

To właśnie z tego kościoła flisacy wyruszali w wielotygodniowe, niebezpieczne wyprawy do Gdańska. Zanim tratwy odbiły od brzegu, załogi gromadziły się przed ołtarzem, prosząc o bezpieczną drogę i szczęśliwy powrót. W czasach, gdy nurt Sanu i Wisły decydował o życiu lub śmierci, wiara była dla nich równie ważna, jak umiejętność prowadzenia tratwy.

Świątynia, którą uratowali mieszkańcy

Kiedy ks. prałat Józef Lizak przybył do Ulanowa jako wikariusz w 1971 roku, niewielu wierzyło, że zabytkowy kościół uda się ocalić. Drewniana świątynia była mocno zniszczona, a w mieście coraz głośniej mówiono o budowie nowego, murowanego obiektu.

Decyzję o ratowaniu zabytku podjął jednak biskup Ignacy Tokarczuk. Polecił zachować historyczny obiekt i przeprowadzić jego kompleksową konserwację. Rozpoczęły się cztery lata niezwykle trudnych prac.

W tamtych czasach nie było funduszy unijnych ani rządowych programów ochrony zabytków. Pojawiła się jednak niezwykła mobilizacja lokalnej społeczności:

  • Powstał społeczny komitet odbudowy.
  • Parafianie sami organizowali drewno i pomagali przy transporcie materiałów.
  • Wsparcie finansowe płynęło od rodaków pracujących za granicą.


Dzięki wspólnemu wysiłkowi całej wspólnoty, modrzewiowy kościół uratowano przed zniszczeniem.

 

Partnerem projektu jest Województwo Podkarpackie: www.podkarpackie.eu

 

Biblia, katechizm i historia flisu namalowana na ścianach

Dziś jednym z największych skarbów świątyni jest jej niezwykła polichromia. Ks. prałat Józef Lizak określa ją trzema słowami: Biblia, katechizm i region.

Na ścianach kościoła znajdziemy sceny biblijne, przedstawienia sakramentów oraz obrazy z życia świętych. Jednak obok nich pojawia się coś unikalnego na skalę krajową – obrazowa historia ulanowskich flisaków. One z największych malowideł przedstawia retmana prowadzącego tratwę Sanem pod opieką Matki Bożej, św. Barbary i św. Jana Chrzciciela.

Przez wieki ta wyjątkowa polichromia pełniła rolę „księgi dla ubogich” (Biblia pauperum). Dla ludzi, którzy często nie potrafili czytać, obrazy były lekcją wiary oraz żywym zapisem lokalnej tradycji.

Święta Barbara – patronka ludzi rzeki

Choć głównym patronem parafii jest św. Jan Chrzciciel, to św. Barbara zajmuje szczególne miejsce w sercach flisaków. To jej poświęcono jedną z naw kościoła.

Flisacy głęboko wierzyli, że święta chroni ich przed kaprysami żywiołów. Do dziś jej wspomnienie jest jednym z najważniejszych wydarzeń w Ulanowie. Współczesne Bractwo Flisackie uczestniczy w uroczystościach w historycznych strojach i z tradycyjnymi sztandarami.

To tutaj narodził się współczesny flis

Kościół odegrał także kluczową rolę w renesansie flisackich tradycji. Przygotowując obchody 350-lecia świątyni w 1993 roku, ks. prałat Józef Lizak zadał mieszkańcom jedno proste pytanie:

„Czy potrafilibyście jeszcze zbudować tratwę?”

To zdanie uruchomiło lawinę wydarzeń. Odtworzono dawne zwyczaje, uszyto stroje i zbudowano historyczną tratwę. 27 czerwca 1993 roku flisacy wypłynęli z Ulanowa do Gdańska, co zapoczątkowało nowy rozdział w historii Bractwa Flisackiego (którego tradycje wpisano przecież na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO.

Dziedzictwo, do którego się wraca

Dla wielu ulanowian ten kościół to pierwszy przystanek po powrocie do rodzinnego miasta – niezależnie od tego, czy wracają z innych regionów Polski, czy zza oceanu.

Historia parafii bywała też dramatyczna. W 2002 roku pożar strawił inny ulanowski zabytek – drewniany kościół Świętej Trójcy na cmentarzu. Jednak determinacja mieszkańców, cieśli i konserwatorów pozwoliła na jego kompletną odbudowę, udowadniając, że pamięć zapisana w drewnie jest w Ulanowie nieśmiertelna.

Flisacki dar dla Papieża

W kościele św. Jana Chrzciciela i św. Barbary znajduje się wyjątkowy fotel papieski wykonany z czarnego dębu, który przez stulecia spoczywał na dnie Sanu. Flisacy przetransportowali go tratwą wodną do Sandomierza na spotkanie z Janem Pawłem II w 1999 roku. Po wizycie apostolskiej mebel wrócił do Ulanowa jako cenna relikwia historyczna.

Dziś świątynia pozostaje żywym sercem Ulanowa. To tutaj historia, religia i rzeka splatają się w jeden, nieprzerwany nurt, który płynie z pokolenia na pokolenie.

 


PODKAST KORSO:
posłuchaj wywiadu z ks. Prałatem Józefem Lizakiem:

Artykuł pochodzi z portalu korso.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo