reklama

Nie żyje Nika - słynna psia motocyklistka z Sandomierza

Opublikowano:
Autor:

Nie żyje Nika - słynna psia motocyklistka z Sandomierza - Zdjęcie główne
Autor: Joanna Serafin | Opis: Sandomierz bez Niki na motocyklu nie będzie już taki sam

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSmutna wiadomość obiegła Sandomierz. Odeszła Nika, niezwykła psia motocyklistka, która przez lata była żywym symbolem sandomierskiej starówki i ulubienicą turystów.
reklama

Sandomierz stracił jedną ze swoich najbardziej urokliwych wizytówek. Nika, znana niemal każdemu turyście i mieszkańcowi, przez lata budziła podziw, podróżując w specjalnym koszu lub na siedzeniu motocykla u boku swojego właściciela. Niestety, jak poinformował Marcin Kurobiowski, jej ziemska podróż dobiegła końca.

"Była rodziną i codziennością" - właściciel żegna przyjaciółkę

- Z ogromnym smutkiem informujemy, że odeszła Nika... nasza wierna towarzyszka. Przyjaciółka i mała legenda Sandomierza. Dla nas była kimś znacznie więcej niż pieskiem na motocyklu. Była rodziną, codziennością i radością. Niestety... los sprawił, że musieliśmy pożegnać ją nagle, po przegranej walce z niespodziewaną chorobą nowotworową

- napisał Marcin Kurobiowski.

reklama

Właściciel podziękował wszystkim, którzy przez lata zatrzymywali się, by zrobić zdjęcie, pomachać czy zamienić kilka słów. Nika nie była tylko zwierzęciem - była "czworonożnym znakiem rozpoznawczym Sandomierza".

Rozwiń

Grzegorz Socha: Nika jako symbol wywołujący uśmiech

Głos w sprawie straty, jaką poniósł lokalny koloryt miasta, zabrał również Wicemarszałek Województwa Świętokrzyskiego, Grzegorz Socha. Dla niego Nika była dowodem na to, jak wielką siłę ma autentyczność i pozytywna energia.

- Muszę przyznać, że za każdym razem, gdy ją widziałem, pojawiał się szeroki uśmiech

- wspomina wicemarszałek Socha.

- Nika stała się małym symbolem Sandomierza - taką drobną atrakcją, która dawała ludziom radość i zostawała w pamięci.

reklama
Rozwiń

Refleksja nad marką miasta

Śmierć Niki skłoniła wicemarszałka do głębszych przemyśleń nad tożsamością Sandomierza. Choć miasto kojarzone jest głównie z serialem "Ojciec Mateusz", Grzegorz Socha zauważa, że to właśnie takie autentyczne zjawiska jak Nika budują prawdziwą więź z odwiedzającymi.

- Z czym kojarzy się dziś Sandomierz? Wielu odpowie od razu: Ojciec Mateusz. Ale czy poza serialem zbudowaliśmy markę, z której moglibyśmy być znani wszędzie - tak jak Grójec kojarzy się z jabłkiem?

- pyta Grzegorz Socha.

- Może właśnie to jest kierunek rozmowy o przyszłości naszego miasta - stworzyć coś rozpoznawalnego i naszego. Markę, która będzie przyciągać ludzi i budzić emocje.

Ostatnia przejażdżka za Tęczowy Most

reklama

Sandomierz bez Niki na motocyklu nie będzie już taki sam. Pozostaną jednak tysiące zdjęć w albumach turystów z całej Polski i wspomnienie radości, jaką wnosiła na Rynek Starego Miasta.

- Wierzymy, że Nika biega teraz szczęśliwa, po drugiej stronie Tęczowego Mostu, wolna, radosna i zawsze gotowa do kolejnej przejażdżki

- podsumował Marcin Kurobiowski.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo